• Wpisów:265
  • Średnio co: 10 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 08:09
  • Licznik odwiedzin:41 849 / 2915 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
- musze o nim zapomnieć...
- nie zapomnisz..
- wiem, i to mnie najbardziej boli...
 

 



ta dziewczyna mnie rozwaliła, też mają pomysły
 

 
-Proszę. Oto ¼ mojego serca oddaję ją pod Twoją opiekę. -A dlaczego nie całe? -A co jeśli je zgubisz? -Oddam Ci moje, przecież wiesz, że dla Ciebie wszystko.
 

 
-Co się stało?
-Nic!
-Jak to nic, przecież widzę.
-Widzisz?
-Tak!
-Ciekawe co?
-Jak to co? Moją dziewczynę która jest smutna.
-Tak? To ile masz tych smutnych dziewczyn?
-Jak to ile?Jedną.
-A może dwie?
-Już wiesz?
-Tak wiem. Myślałeś, że się nie wyda?
-Chciałem Ci powiedzieć!
-Co? Że z nami koniec?
-Nie!
-Więc co?
-Że Cię kocham.
-A ona?
-Ona? Ona się nie liczy.
-To dlaczego z Nią jesteś?
-Nie umiem tego wytłumaczyć. Kocham tylko Ciebie.
-Gdybyś mnie kochał to byś mi tego nie zrobił.
-Koniec?
-Tak koniec, poszukaj sobie innej naiwnej.
 

 
- kocha mnie.
- skąd ta pewność ?
- potrafi wyczuć mój smutek przez telefon.
 

 
-Co robisz?
-Piszę reklamację.
-A co Ci się zepsuło?
-Mój facet. Miał być wysokim, romantycznym brunetem z nutką wrażliwości, a dostałam niskiego egoistę uzależnionego od kobiecych tyłków.
 

 
- Przynoszę ludziom pecha. Wiesz, nieszczęście. To takie coś, co powoduje, że się nie uśmiechasz. Obcowanie ze mną tym właśnie grozi.
- Ja chyba jednak zaryzykuję.
- Dlaczego ? Po co ? Zależy ci na tym, żeby mieć pecha ?
- Nie. Zależy mi na tym, żebyś nie była samotna. A tego pecha jakoś przeżyję.
- Ale...
- Zaryzykuję. Zaryzykuję, bo cię kocham.
 

 
- a niby czemu jesteś taka inteligentna?
- bo nie poszłabym z Tobą na kawę.
- bo bym Cie nie zaprosił .
- i właśnie dlatego jesteś tępy.
 

 
-Chciałabym być truskawką.
-Dlaczego akurat truskawką.?
-Bo powiedziałeś kiedyś, że kochasz truskawki.
 

 
- pan w ogóle wie, po co są balony?
- oczywiście. balony są po to, by je trzymać na nitce.
- nie, balony są po to, by puszczać je wolno.
 

 
-Narysowałam Ci serce ekierką...
-Ekierką ?przecież tak się nie da !
-Da się !Jak się kocha to wszystko się da !
 

 
- Jesteś szczęśliwa?
- Tak.. dlaczego miałabym nie być?
- Do pełni szczęścia potrzeba miłości.
- Mam miłość. Mam przyjaciół którzy mnie kochają, mam rodzinę…
- Jesteś zakochana?
- Nie. Tak. Nie..
- Zdecyduj się..
- Nie zadawaj mi takich pytań. Nie masz prawa.
- Boisz się.
- Czego?
- Miłości. Boisz się jej poddać.
- Bredzisz…
 

 
- minęło pół roku, a Ty dalej zapluwasz się herbatą gdy go widzisz.
- czas jest przeciwko mnie.
- po prostu nie chcesz o nim zapomnieć.
- problem w tym, że ja nie mam o czym zapominać. Nie łączyło nas nic oprócz paru przypadkowych rozmów, uśmiechów i dróg. Po prostu każde jego słowo wywarło zbyt duże piętno na życiorysie. Byle korektor i ruch zegarka w przód tego nie zmyje.
 

 
-Rzucił mnie, powiedziałam że go kocham, a on mnie rzucił!
I co ja mam teraz zrobić?!
Nie wytrzymam tego, muszę coś zrobić!
Natychmiast!
-To idź i powiedz mu, że jest durniem,
kretynem i, że go nienawidzisz.
-Zwariowałaś? Przecież ja go kocham!
-hmm...
-I co, jak myślisz, co mam zrobić?
-Spójrz na to tak, czasami zaprzeczenie wcale nie musi być zaprzeczeniem
"nie nie zamierzam" może oznaczać "zamierzam"...
-Co to ma do rzeczy?
-Po prostu słuchaj! W matematyce dwa minusy dają plus...
-No i co z tego?
-Właśnie do tego zmierzam,
przecież trzy zakręty w prawo dają zakręt w lewo!
-Nadal nie rozumiem, co to ma wspólnego.
-To jest prawo podwójnej negacji.
Jeśli cię rzucił po tym jak powiedziałaś "kocham",
to powinien wrócić kiedy powiesz to po raz drugi..
 

 
- Dziewczynko, dlaczego płaczesz?
- Bo kocham...
- W takim razie powinnaś się cieszyć.
- Ale ja żle kocham.
- Nie da się kochać żle, dlaczego tak myślisz?
- Bo chłopak, którego kocham jest zły, więc i miłość jest zła.
- Dlaczego mówisz, że on jest zły?
- Bo żle robi.
- W takim razie nie powinnaś go kochać.
- Ale jednak go kocham, bardzo mocno.
- Ale za co?
- Za jego uśmiech, za poczucie humoru, za zrozumienie, za to że jest do mnie podobny i za to że kiedyś mnie kochał.
- A już cię nie kocha?
- Nie.
- Ale ty nadal go kochasz?
- Tak.
- Dlaczego?
- Bo było mi z nim bardzo dobrze.
- A chciałabyś z nim znowu być?
- Nie.
- Dlaczego?
- Bo mu już nie ufam.
- Ale nie ma miłości bez zaufania.
- Za to też go kocham.
- Dlaczego?
- Bo skoro mu nie ufam, to się na nim nie zawiodę.
- Dziwna jesteś.
- Nie dziwna, tylko zakochana...
 

 
- Obojętnie.!
- Kocham Cię...
- Agresywniej.!
- Kocham Cię Kur.wa.!
 

 
- chciałbym mieć dziewczynę
- a jaka może Ci pomogę mam dużo koleżanek ?
- musi być wysoka szczupła brunetka z zielonymi oczami i pięknym uśmiechem
przede wszystkim szalona, wyrozumiała, szczera, pomocna , troskliwa, nie powinna pic , żeby nie lubiła siedzieć w domu w weekend.Powinna lubić dzieci być moją kochana żoną i matką moich synów..po prostu idealna
- o jej to jakiś koncert życzeń
- nie to prośba Boga by dal mi Ciebie na zawsze
 

 
- już się kiedyś widzieliśmy ?
- nie możliwe zapamiętałabym .
- no tak przecież Ty nie możesz pamiętać moich snów.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- hej. weź go sobie. jest cały Twój.
- przepraszam, czy to żart ? bo wydaje się jakby był.
- nie. mówię całkiem poważnie.
- ale... dlaczego ?
- powiedział, że Cię kocha. przez sen.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
- to miłość, wielka miłość, czy gigantyczna miłość?
- jak... co przez to rozumiesz?
- o miłości zapomnisz po dwóch miesiącach.
o wielkiej miłości po dwóch latach.a gigantyczna miłość...
- tak?
- gigantyczna miłość zmienia twoje życie.
 

 
-Dobrze ja będę Śpiąca Królewną, a Ty królewiczem.
-A ona będzie złą macochą.?
-Nie, ona nie jest z naszej bajki.
 

 
-Pamiętasz jacy wtedy byliśmy.?
Mówiłeś, że nie powinnam nosić ubrań, bo najlepiej wyglądam w Twojej miłości.
-Pewnie gdzieś to przeczytałem...

 

 
-dlaczego płaczesz?
-nie płacze!
-a te łzy, które Ci z oczu płyną?
-to nie są moje łzy.
-a czyje?
-przyłóż dłoń do mojej piersi. czujesz?
-dlaczego Ci tak serce kołacze?
-to właśnie ono płacze.
 

 
- Gdy dotkniesz mojej ręki nic ci się nie stanie.
- Jak to? Zupełnie nic?!
- Zupełnie. Może jedynie sie zakochasz